Wolisz posłuchać czy poczytać? Zapraszam!

Bez tytułu - KopiaZapraszam do słuchania moich nowych książek: historycznego serialu z dreszczykiem Pastor oraz wybuchowej książeczki dla młodszych Czytelników Koala i ognisty krokodyl. Jeśli zaś ktoś woli krótsze formy, zawsze są pod ręką moje artykuły z Przekroju. Tematycznie podzieliłem je na cztery rodzaje: Magia liczb i inne choroby, Historie śmiesznie alternatywne, Variacje oraz Roczniki narzekacza. Na pewno coś przypadnie Wam do gustu. Zajrzyjcie tutaj! Miłej zabawy.

czas-mocy_plakatNie zapominajmy też o Czasie mocy.

Polska, połowa lat 80. To czas kryzysu i strachu przed wojną atomową, ale – z drugiej strony – także pora nowych rozrywek: gigantycznej popularności listy przebojów radiowej Trójki oraz szału na komputery Atari i kasety wideo. W tym okresie pewne miasto na Mazurach nieoczekiwanie staje się areną dziwnych wydarzeń rodem z filmu sensacyjnego. W ich centrum znajdzie się grupka nastolatków zakochanych w Gwiezdnych wojnach, którzy muszą nagle i szybko dorosnąć. Ich rodziny przechodzą ciężkie chwile, a gra toczy się nie tylko o ludzkie życie, lecz także o losy świata. Jak napisał jeden z recenzentów, Czas mocy to powieść łącząca fenomeny Kapitana Żbika oraz Stranger Things. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej – zapraszam na FB.

Każdy koniec to początek

Fakt, że przestał ukazywać się „Focus Historia”, nie oznacza, że na zatracenie poszły wszystkie materiały, jakie na jego łamach opublikowano. Zachęcam do przejrzenia bazy tekstów wciąż dostępnych na stronie internetowej! Tymczasem w wypoczętej głowie już rodzą się nowe pomysły…

Duch z Paros

Poeta i najemnik. Skandalista, okrutny szyderca i heros. Domniemany pornograf i ulubieniec bogów. Wojownik, który potrafił jednakże napisać szczerze: „Sajczyk jakiś zapewne się chlubi mą tarczą bez skazy, /Którą pod krzakiem musiałem wbrew mej woli porzucić; /Sam za to cało wyszedłem. A cóż mi tam po niej! /Pal ją licho, nie gorszą tarczę znowu zdobędę!” (tłum. J. Danielewicz)

Archilos z Paros żył w VII w. p.n.e., czyli ponad sto lat po Homerze. To tak na marginesie, bo życiorys i twórczość Paryjczyka były zdecydowanie odmienne od twórcy „Iliady” (patrz tutaj). Zachowało się zaś po nim tyle śladów, że wizyta na Paros nieoczekiwanie zamieniła się w podróż śladami starożytnego poety. Oto w miejscowym muzeum archeologicznym znajdujemy zabytki przeniesione z grobu Archilocha, a był to pochówek godny herosa. Mamy marmurowe płaskorzeźby – jedna z umierającym wojownikiem-poetą (na zdjęciu), druga z lwem rozszarpującym byka – oraz kolumnę z inskrypcją poświęconą Archilochowi. Na wyspie można odnaleźć miejsce, gdzie stał ten monument, a potem wzniesiono wczesnochrześcijańską bazylikę. Trochę to miejsce zaniedbane i zapomniane, niestety.

Na Paros znajduje się też Jaskinia Archilocha, w której lubił ponoć przesiadywać, szukając natchnienia. Niestety, wędrówka tam zakończyła się na klifie obsypanym głazami. Powiedziano nam, że miejsce nie należy obecnie do najbezpieczniejszych. Należałoby jakoś dostać się poniżej. Najlepiej morzem, a do tego potrzeba łódki… Z Archilochem związana jest jeszcze inna grota – z sąsiedniej wyspy Antiparos. To przepiękna Oliarou (albo po prostu Antiparos Cave), którą rzekomo jako pierwszy eksplorował właśnie antyczny poeta. Niestety, tym razem ta jaskinia jest po prostu zamknięta dla zwiedzających poza sezonem! Co za pech, aż chciałoby się użyć trochę inwektyw rodem z Archilocha…

Jednak na Paros opowieści o krnąbrnym poecie nigdy się nie kończą. W nagrodę trafiamy pod drzewo oliwne, pod którym rzekomo spał Archiloch. Wątpliwe, ale na wyspach magicznych nie takie rzeczy się dzieją. Może to właśnie w cieniu tych konarów przemyślny Archiloch napisał, że „lis zna wiele sztuczek, a jeż jedną – za to wielką”?

Czarny kogut patrzy…

Miło mi donieść, że właśnie zapiał Czarny kogut. Czyli wrócił Kamil Kord – nie taki już młody XIX-wieczny detektyw obieżyświat. Tym razem sprawa kryminalna dopada go w dość egzotycznych okolicznościach: na Karaibach. Podczas poszukiwań śladów po polskich żołnierzach napoleońskich na Haiti, KK zostaje wciągnięty w sprawę kobiety, która… wstała z grobu. A to dopiero początek rozgrywki, do której staną naukowcy i mistycy, lekarze i znachorzy, generałowie i szpiedzy, byli niewolnicy i agenci kolonialnych mocarstw. Walki od piasków Bliskiego Wschodu po śniegi Litwy. Od dachu katedry Notre Dame po karaibskie cmentarze. Walki toczonej od dawna… Uwaga! Można czytać bez znajomości wcześniejszych części cyklu (do tej pory ukazały się: Przypadek Ritterów, Noc sztyletników oraz Krew Habsburgów; wszystkie poza pierwszą częścią wydała Oficynka). Książka już w przedsprzedaży.

Pastor nie z tego świata

Rośnie liczba dostępnych odcinków audioserialu Pastor, którego bohaterem pozwoliłem sobie uczynić mazurskiego pastora Helwinga, żyjącego na przełomie XVII i XVIII stulecia (powyżej jego portret w Muzeum Historii Medycyny we Fromborku). Był nie tylko duchownym, ale też naukowcem i kolekcjonerem doniesień o zabobonach, osobliwościach, dziwacznych wydarzeniach. Kto wie, czy to nie on stał się inspiracją dla pisarza Brama Stokera, gdy ten pisał Drakulę i tworzył postać van Helsinga, łowcy wampirów? Można już słuchać czterech pierwszych z siedmiu odcinków Pastora, są to: Mlaskający trup; Sanktuarium wilków; Upiory z Wenecji i Cień niedźwiedziołaka. Zapraszam i zachęcam!

Powrót kapitana Nemo

Kilka lat temu wydałem książkę Labirynt Verne’a, poświęconą zagadce tożsamości kapitana Nemo. Czy był Polakiem, lecz francuski autor musiał to ukryć ze względów… sprzedażowych? Tak się składa, że w tym roku mija półtora wieku od opublikowania Dwudziestu tysięcy mil podmorskiej żeglugi, których bohaterem był dowódca Nautilusa. Z tej okazji temat kapitana Nemo-Polaka wrócił w formie krótkiego opowiadania (również w wersji audio) parafrazującego powieść Verne’a. Zapraszam!