Uwaga, giną słonie!

100_4114

„Kiedy dawno temu pojawili się tu Portugalczycy i zaczęli skupować kość słoniową, zwróciło ich uwagę, że Afrykanie nie mają tej kości zbyt dużo. Dlaczego? Przecież kły są materiałem bardzo odpornym i trwałym, więc skoro trudno im upolować żywego słonia,  niechże zabiorą kły słoniom, które dawniej padły i leżą nieżywe” – opowiadał lekarz z Afryki reporterowi Ryszardowi Kapuścińskiemu w książce Heban. – „W odpowiedzi usłyszeli rzecz zdumiewającą: że martwych słoni nie ma, że nie ma ich cmentarzy. To była zagadka, która zaczęła Portugalczyków intrygować”.

Jakie było wytłumaczenie? Afrykańczycy wierzyli, że na dnie jezior znajdują się cmentarzyska słoni, wielkie wiekowe nekropolie: „Kiedy stary, zmęczony słoń nie mógł już unieść trąby, żeby napić się, musiał coraz dalej wchodzić do jeziora. Jego nogi grzęzły w mule głębiej i głębiej. Jezioro wciągało go do swojego przepastnego wnętrza”…

Ta legenda, wspomniana przez Kapuścińskiego, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, chociaż faktycznie słonie zwykły opiekować się szczątkami zmarłych pobratymców. Można powiedzieć, że mają wręcz własne „rytuały pogrzebowe”. Kolejny powód, by były nam, ludziom, bliskie. Niestety, słoni jest coraz mniej, z różnych przyczyn. Na dodatek ostatnio dosięgła je tajemnicza epidemia. Naukowcy są, póki co, bezradni. Co się dzieje? Czyżby jakiś wirus? Przeczytaj, co wiemy.