Mroczna tajemnica z Krakowa

DSC01021

Bulwieć na sobie poprawił odzież:
Teraz na pewnom jest w Ciemnogrodzie,
bo taka mżawka, noc, pleśń, swąd, mrok, brud;
a jak Ciemnawka, to i Ciemnogród.(…)
„Barbara Ubryk” zwał się hotelik,
gdzie się położył Bulwieć w pościeli.
Przez okno widać gwiazdeczkę z nieba;
szlafmyca, nocnik, wszystko jak trzeba.

Tak siedemdziesiąt lat temu ironizował Konstanty Ildefons Gałczyński w poemacie satyrycznym „Chryzostoma Bulwiecia podróż do Ciemnogrodu”. A dlaczego hotelik w Ciemnogrodzie nazwał „Barbara Ubryk”? Poeta nawiązał do afery z XIX-wiecznego Krakowa, którą żyła cała Europa. Do sprawy, która nie była ani trochę zabawna, lecz przerażająca…