Szukając Drakuli

snagov

Przy okazji nowego mini-serialu o Drakuli, prezentowanego na Netfliksie, w mediach wróciła sprawa pierwowzorów postaci z tej opowieści. A właściwie z książki Brama Stokera, która straszy od 123 lat i była materiałem dla kolejnych pokoleń filmowców. Dziś już wiemy, że powieściowy krwiopijca Drakula miał swój historyczny pierwowzór w okrutnym hospodarze wołoskim Władzie Palowniku. Nie straszy on jednak po cmentarzach, lecz został pochowany w monasterze Snagov pod Bukaresztem (powyżej zdjęcie, jakie zrobiliśmy tam parę lat temu). Tak się składa, że przy okazji swojej książki Bardzo polska historia wszystkiego zająłem się kiedyś nie tylko korzeniami Drakuli, lecz i jego największego wroga: doktora van Helsinga. Tropy wiodą na Mazury, do pewnego pastora żyjącego na przełomie XVII i XVIII stulecia. Ta hipoteza zaciekawiła nawet media anglojęzyczne, aczkolwiek wciąż pozostaje tylko hipotezą. Lecz jakże elektryzującą! Mówi przecież o moich rodzinnych stronach i o epoce, w której dotknięte zostały straszliwą zarazą. Dziś niemal zapomnianą – a szkoda, bo warto pamiętać, do czego ludzi mogą prowadzić strach, zabobony i brak rzetelnej wiedzy…