Praga z oddali

MINOLTA DIGITAL CAMERA

Kiedy oglądałem nowy czeski serial szpiegowski „Nieświadomi”, wróciły wspomnienia z kilku moich wizyt nad Wełtawą. Akcja filmu dzieje się u schyłku czasów komunistycznych, ja byłem w Pradze kilka lat później. Pamiętam zazdrość, że wyglądała już tak „zachodnio”, okazale, zadbanie. „Nieświadomi” pokazują, że nie tak łatwo pozbyć się garbu z dawnej epoki; sama farba nie wystarczy… Na zdjęciu: stolica Czech innym razem, latem 2004 roku, gdy byliśmy tam na koncercie Franza Ferdinanda.