Podarki i łupy

DSC02195

Szwedzkie muzea pełne są zabytków wywiezionych z Polski podczas „potopu” oraz III wojny północnej. Próby ich odzyskania, podejmowane kilkakrotnie, były jednak niemrawe i zawsze spotykały się z gwałtownymi protestami Szwedów. Kiedy rozmawiałem o tym z kolegą, stwierdził: „W sumie to powinniśmy się cieszyć, że wtedy nam zrabowali te skarby. Przynajmniej możemy je teraz oglądać w Sztokholmie i innych miejscach. Pomyśl, co by się z nimi stało, gdyby znajdowały się w Polsce w trakcie II wojny światowej? Już nigdy byśmy ich nie zobaczyli. A tak, przynajmniej ocalały”.

Niezbyt mnie to przekonało.

Swoją drogą, podczas wizyty w sztokholmskiej Królewskiej Zbrojowni najbardziej zapadła mi w pamięć wykonana w Norymberdze paradna zbroja króla Zygmunta Augusta. Pięknie zachowana, pokryta dekoracjami, złocona. Została podarowana (!) po śmierci Jagiellona jego szwedzkiemu szwagrowi – Janowi III Wazie, czyli mężowi Katarzyny Jagiellonki i ojcu Zygmunta III Wazy. Nawet jeśli ten wyjątkowy zabytek był prezentem, marzyłoby mi się, żebyśmy mieli w Polsce chociaż kopię tego cudu.

A co z innymi – równie wartościowymi – zabytkami, ale wywiezionymi z Rzeczypospolitej jako łupy wojenne? O ich losach pisało się w polskiej prasie od lat. Ciekawe, czy ten temat jeszcze wróci. Jeśli tak, to proszę: niech zajmą się nim historycy, prawnicy i dyplomaci, a nie krzykacze…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s