Imię róży pod Bronksem

DSC06911

Teoretycznie jesteśmy na Górnym Manhattanie, a praktycznie na niesławnym Bronksie. Kto by się tu spodziewał średniowiecznego opactwa?! Taki był jednak pomysł milionera Johna D. Rockefellera, który ściągnął z Europy ruiny opuszczonych zabytkowych klasztorów i odtworzył klimat średniowiecza w miejscu zupełnie niespodziewanym: na nowojorskim wzgórzu. Cały ten kompleks nazwano The Cloisters – od angielskiej nazwy klasztornych krużganków, pełnych arkad. Dziś stanowi on część nowojorskiego Metropolitan Museum of Art.

Gmach rzecz jasna nie jest pusty, zapełniają go bezcenne średniowieczne rzeźby, ołtarze, precjoza, sarkofagi etc. Zadziwiające, jak wielu nowojorczyków nie zdaje sobie sprawy, że mają u siebie taką atrakcję, choć funkcjonuje już od 1938 roku. Co z tego, że bilety drogie? A taniej lecieć z USA na południe Francji? Także dla Europejczyka to niezwykła atrakcja: zobaczyć cząstkę Starego Świata sprzed siedmiuset, ośmiuset, a nawet tysiąca lat, żywcem przyniesioną do Nowego. Do Nowego Jorku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s