Amalia w krzywym zwierciadle

100_5873

To jedna z moich „ulubionych” postaci z osiemnastowiecznej historii Polski. Aż dziwne, że nie stała się bohaterką jakiegoś filmowego romansu. Maria Amalia Mniszchowa już w młodości była intrygantką, potem stała się jeszcze mściwą i surową matką. Niby patriotka i dewotka, lecz w rzeczywistości interesowna arystokratka, opętaną żądzą pieniędzy i zaszczytów. Nie zrobiła nic, by ocalić przed porwaniem i zabójstwem siedemnastoletnią Gertrudę Komorowską – konkurentkę swojej córki do wżenienia się w ród Potockich. Jednak niedługo po tej zbrodni Amalia… zmarła. Ponoć zachorowała na gruźlicę. Lecz ludzie powiadali, że zażyła truciznę – po to, aby nikt nie pociągnął jej do odpowiedzialności za popełnioną zbrodnię. A może powód był inny? Może dopiero po śmierci dziewczyny dowiedziała się, że ta była w ciąży i wyrzuty sumienia nie dawały Amalii spokoju? Ale to był już szósty miesiąc. Wścibska Amalia musiała o tym wiedzieć.

Mimo plotek Mniszchowa doczekała się okazałego, eleganckiego nagrobka w kościele św. Marii Magdaleny w Dukli. Miejscowi powiadają jednak, że jeśli dobrze się przypatrzeć, pomnik mówi całą prawdę o intrygantce: kobieta w dłoni trzyma romansidło, a śpi na poduszce wypełnionej pieniędzmi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s